I prefer drawing to talking. Drawing is faster, and leaves less room for lies.

Le Corbusier

Monochromatyczna łazienka w dwóch odsłonach

Kiedy powstał post o pomysłach na przechowywanie w łazience Waszą uwagę przykuła jej ponadczasowa aranżacja. Nie jest wcale prostym zadaniem dobrać elementy wyposażenia tak, by niczego nie brakowało, a jednocześnie by przygotowana baza pozwalała na dodawanie elementów ożywiających panujący minimalizm. W mojej łazience najbardziej cenię to, że ona nigdy się nie zestarzeje. W dobie mody na zieleń mogę dodać sporo roślin, kiedy kolorem roku był fiolet – przemycałam go w dodatkach typu wazon czy ręcznik. Teraz kiedy kolorem roku 2019 ma być koralowy… zastanawiam się na ile mu ulegnę, jednak moje serce bliższe jest zestawieniom granat-zieleń-złoto i to świetnie komponuje się w moim łazienkowym wnętrzem. 

Funkcjonalność w łazience jest kluczowa, zwłaszcza w takiej gdzie króluje minimalizm trzeba dobrze przemyśleć wyposażenie, żeby nie przytłoczyć przestrzeni. Użyteczne rozwiązania można połączyć z ciekawym designem. Poniżej prezentuję dwa pomysły na łazienkę w nowoczesnym, prostym stylu, które łączą w sobie te cechy i będą dobrą ponadczasową bazą do różnych aranżacji. W obu przypadkach celowo dobrałam dwa charakterystyczne elementy podkreślające nowoczesność i prostotę obu wnętrz. Stalowy i stylowy designerski wieszak sufitowy Gary Woodpecker o nietypowej formie oraz nowoczesną lampę Azzardo w kolorze czarnym, oraz chromu, która świetnie się sprawdzi jako oświetlenie nad lustrem, ale możemy ją też zamontować bezpośrednio pod sufitem. Jej prosty i współczesny kształt świetnie zagra również w loftowych aranżacjach. Oba elementy to nie tylko nowoczesna, a zarazem modna forma, to przede wszystkim funkcjonalność i łatwość wkomponowania w różne stylistyki wnętrz. Wieszak podsufitowy na ręczniki to bardzo użyteczne rozwiązanie i wykorzystuje bardzo mało eksploatowaną przestrzeń. Natomiast lampa świetnie oświetla obszar pod lustrem, a jest to jeden z punktów kluczowych w łazience, jest także bardzo łatwa do czyszczenia i sprawdzi się również jako punkt oświetleniowy w innym miejscu.

Pierwsza koncepcja łazienki z zaznaczonym mocniej czarnym akcentem, proste lustro w czarnej metalowej ramie Broste Copenhagen będzie pięknie kontrastować na tle białych płytek ściennych z połyskiem. Żeby nie było zbyt nudno na podłogę proponuję ciekawy wzór w postaci płytek Equipe Ceramicas z kolekcji Caprice, a klimat ociepli nam szafka pod zlewem w kolorze naturalnego drewna z wieloma szufladami do przechowywania niezbędnych przedmiotów. Jak zawsze charakter wnętrza podkreślają dodatki, ja często poszukuję ich na Westwing Now ze względu na szeroki wybór i różnorodność stylów. Ręcznik w czarno-biały wzór koresponduje z resztą kolorystyki, bardzo przydatny kosz na pranie ze skórzanymi uchwytami, który można złożyć gdy nie jest potrzebny, by nie zajmował miejsca i szklany dozownik mydła wielorazowego użytku, który nie tylko pięknie wygląda, ale jest też proekologiczny.

 

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10.

 

Druga koncepcja jest trochę bardziej monochromatyczna, królują szarości w różnych odcieniach i tu też proponuję kilka funkcjonalnych rozwiązań. Srebrzysta lampa nad lustro Azzardo, czyli nowoczesność i uniwersalność w jednym. Ciekawa metalowa konsola pod umywalkę Opoczno posiada regulację wysokości, więc łatwo dostosujemy ją do swoich potrzeb, a boczne metalowe poręcze będą dodatkowym praktycznym miejscem do powieszenia ręczników. Komplet okrągłych luster z Westwing Now można zawiesić w dowolnej konfiguracji, są lekkie i poręczne, mimo że ramy przypominają beton. Dla ożywienia tego wnętrza utrzymanego w jednej tonacji dodałam mozaikę ścienną Goccia Stone typu chevron, w kolorze szarego marmuru i betonu, znów mamy szarości, ale kształt i struktura są ciekawym akcentem dekoracyjnym na ścianie. Czarno-biały dywanik wykonany z bawełny, może być użytkowany po obu stronach, no i co najważniejsze, można go prać w pralce. Wizualnie wnętrze ocieplają dodatki z naturalnych materiałów, czyli kosz z juty i szklany świecznik z drewnianą podstawą.


1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9.

Niezależnie od tego, która z propozycji bardziej przypadła Wam do gustu, obie koncepcje są świetną bazą do ewentualnych zmian i udoskonaleń aranżacji. To doskonała opcja dla tych, którzy nie lubią remontowych rewolucji, a zmiany owszem, dlatego właśnie w obu odsłonach zostały użyte proste i nieprzytłaczające formy. Ponadczasowość to prostota kolorów, form i materiałów, sama się na takie rozwiąznie zdecydowałam we własnej łazience, dlatego z czystym sumieniem polecam : ) 

beata kwiatkowska

Cuda wianki

Zawsze uwielbiałam piękne ozdoby bożonarodzeniowe w postaci wianków, które można powiesić na drzwiach. Kojarzą mi się one wybitnie świątecznie i jak nic innego oddają tę niepowtarzalną atmosferę. Pamiętacie amerykańskie filmy, gdzie każde drzwi ozdobione są okazałym wieńcem witającym gości już od progu? Pomyślałam, że też tak chcę wszystkich witać i jeśli niekoniecznie amerykański przepych jest w moim guście, tak sama forma, jak najbardziej mi odpowiada! Dodatkowo w tym roku zamarzyło mi się, aby wykonać go samodzielnie, bo nic tak nie napawa dumą, jak wytwór rąk własnych.  Naprzeciw moim marzeniom wyszła pracownia florystyczna Narcyz z Gdyni, która zorganizowała warsztaty, gdzie takie właśnie ozdoby można było wykonać samodzielnie, korzystając z cennych uwag fachowców i cudownych materiałów przygotowanych specjalnie w tym celu. Nie zastanawiając się długo z ogromną chęcią i zapałem postanowiłyśmy razem z Beatą skorzystać z zaproszenia i stworzyć własne świąteczne wianki! Narcyz to nasza ulubiona pracownia florystyczna, w której w kwiaty do sesji zdjęciowych i prywatnie zaopatrujemy się od dawna, gdzie wybór kwiatów i roślin jest ogromny i niecodzienny, dlatego bez wahania zdecydowałyśmy, że jak się uczyć to tylko tam! To wspaniałe miejsce i jeśli jeszcze nie mieliście okazji go odwiedzić, koniecznie zajrzyjcie. Obiecałyśmy sobie w tym roku, że atmosferą świąteczną będziemy się napawać i cieszyć nią jak najdłużej, dlatego przygotowania rozpoczęłyśmy już w listopadzie, by móc bez pośpiechu nastrajać się i cieszyć tym klimatem. Przygotowanie własnoręcznie ozdób bożonarodzeniowych to jeden z elementów tego planu i jak widać konsekwentnie go realizujemy ; )

Wbrew pozorom nie jest to aż tak trudne zadanie, jakby się wydawało, ale z pewnością cierpliwość i zmysł estetyczny się przydadzą. Tworzenie takiego wianka rozpoczynamy od przygotowania obręczy z drutu – stelażu, na którym umocujemy później wybrane rośliny. Owijamy ją zieloną taśmą, która maskuje kolor drutu i nie będzie się rzucać w oczy pośród zieleni, a następnie owijamy ją elastycznymi gałązkami. Jeśli chodzi o dobór materiałów, z których można taki wianek wykonać, to wybór jest ogromny i ogranicza nas tylko wyobraźnia, ale nie skupiajmy się jedynie na klasycznych iglakach, bo ciekawy efekt można uzyskać, łącząc je z roślinami, które na ogół wcale nam się świątecznie nie kojarzą, jak na przykład eukaliptus. W pracach tego typu i o tym charakterze zawsze w cenie są akcenty czerwieni, więc wszelkie rośliny o czerwonych owocach jak ostrokrzew czy głóg będą się pięknie komponować, interesująco wyglądają też dodatki w postaci orzechów, szyszek, suszonych plasterków pomarańczy, lasek cynamonu czy gwiazdek anyżu. Podczas warsztatów zauważyłyśmy, że uczestniczki bardzo oszczędnie korzystały z ozdobników, unikały nadmiaru i przepychu, a postawiły na naturalność i subtelność – brawo! Również zieloną bazę, aby nie była zbyt monotonna, skomponujmy z gałązek różnej długości, połączmy iglaste odmiany z liściastymi, wybierzmy różną długość igieł i kształt oraz wielkość liści. Wianek będzie wyglądał ciekawiej i nawet bez innych ozdobników będzie dość bogaty. Ja zdecydowałam się swój wianek zrobić w stylu bardziej wiejskim i rustykalnym, dlatego mój wybór padł na dłuższe gałęzie przymocowywane bezpośrednio do obręczy na różnej długości drutem florystycznym, co daje mniej regularny kształt, a jedynym akcentem kolorystycznym wśród zieleni są jaśniejsze listki i bielone szyszki. Użyłam sosny o długich igłach o wdzięcznej nazwie wejmutka oraz kilku odmian eukaliptusa o różnym kształcie i kolorze liści. Beata podeszła do tematu bardziej klasycznie, użyła aromatycznej jodły, również gałązek eukaliptusa i pokusiła się też o akcent czerwieni w postaci czerwonych jagód ostrokrzewu. Beata konstruowała małe bukieciki, które po przymocowaniu do stelażu tworzą bardziej regularny kształt. Obie natomiast wybrałyśmy formę wianka z bogatszym dołem, która świetnie wygląda zawieszona na drzwiach.

Pomimo pokłutych palców i długiego czasu spędzonego na stojąco, satysfakcja z gotowych dzieł… bezcenna! Wyszły piękne, dokładnie takie, jak sobie wymarzyłyśmy i cieszą w dwójnasób. Zawieszone w domu roztaczają cudne żywiczne aromaty i świetnie się trzymają! A my, zgodnie z postanowieniem, niespiesznie zbliżamy się do świąt, delektując się atmosferą i zapachem igliwia. Oby co roku udawało nam się być tak konsekwentnymi i móc w spokoju delektować się przedświątecznym wyczekiwaniem : )

asia real

Mam smaka na…. świąteczny klimat i chwilę dla siebie

Okres przedświąteczny to dla mnie zawsze napięty terminarz, życie w biegu i na najwyższych obrotach. Uwielbiam ten okres w roku, ale ilość obowiązków czasem daje mocno w kość i zastanawiam się jak znaleźć na wszystko czas. Po pracy marzy mi się jeszcze zrobienie czegoś fajnego z rodziną, przygotowanie dekoracji świątecznych, odwiedzenie jarmarku bożonarodzeniowego, no i fantastycznie byłoby jeszcze mieć chwilę albo dwie, żeby zadbać o siebie, żeby Mikołaj mnie rozpoznał i nie zapomniał o mnie przypadkiem w tym roku : ) Tak więc odpalam swój magiczny kalendarz i próbuję upchnąć zabiegi pielęgnacyjne w trzeszczącym w szwach grudniu…ciężko… Im dłużej wpatruję się w kalendarz, tym bardziej wychodzi mi, że albo z dziećmi na plecach poddam się upragnionemu zabiegowi na twarz, albo manicurzystka będzie biegać za mną po jarmarku, doprowadzając moje dłonie do ładu między nalewkami i ozdobami na choinkę… Blogerka też człowiek, manicure chociaż! 

Na szczęście są takie miejsca, które pomyślały o mamach w wiecznym niedoczasie i wychodzą im naprzeciw! Na mapie Trójmiasta pojawiło się nowe, fantastyczne miejsce dla wszystkich bardziej i mniej zabieganych kobiet, jego nazwy z pewnością nie zapomną nawet te najbardziej roztrzepane (jak ja : D ), ponieważ brzmi ona po prostu – MAM. To przyjazne gabinety z usługami kosmetycznymi oraz gabinetami lekarskimi, gdy my poddajemy się zabiegom pielęgnacyjnym albo odwiedzamy lekarza, nasze dzieci pozostają pod czujną opieką w kreatywnej bawialni, można też skorzystać z różnych warsztatów organizowanych zarówno dla rodziców, jak i dzieci. To rewelacyjny pomysł dla kobiet, które nie mają gdzie zostawić swoich pociech w takich sytuacjach, ale także dla każdej z nas, która chce poczuć się piękniejsza i zdrowsza. W końcu mogę powiedzieć, że MAM czas na wymarzony manicure! Ta oaza piękna znajduje się na gdańskim Przymorzu i…. jej wnętrze jest naszego projektu, także, jeśli skusicie się na odwiedziny tego miejsca, dajcie znać jak Wam się podoba ; )

Ja postanowiłam jak zawsze połączyć przyjemne z pożytecznym i podczas odwiedzin w MAM, pomóc właścicielce Marcie w świątecznej dekoracji obiektu, przy okazji pałaszując pyszne ciasto, no i złapać kolejną srokę za ogon i oprowadzić Was po wnętrzu. Co Wy na to, idziemy?

Właścicielom MAM zależało na prostych i czystych formach, jasnych kolorach i przestrzeni, w której przytłoczone codziennymi problemami mamy, będą mogły złapać oddech. Zastosowanie na takich przestrzeniach tylko i wyłącznie jasnych i neutralnych barw mogłoby być trochę monotonne, gdyby nie kilka elementów, które z powodzeniem tę monochromatyczność przełamują.

Mamy więc elementy z naturalnego drewna, które swoim ciepłym kolorem przełamują wrażenie chłodu i ażurowe metalowe ścianki, które umożliwiają zawieszenie kwiatów doniczkowych. Te plamy żywej zieleni doskonale ożywiają pozbawione żywszych kolorów wnętrze. Kolejnym, nadającym artystycznego sznytu, detalem są geometryczne grafiki na ścianach, mimo że proste, świetnie zapełniają puste połacie ścian, nie przytłaczając pomieszczeń i nadając im nowoczesnego charakteru. Podobną, prostą kreską zostały stworzone słodkie zwierzaki w strefie dla dzieci, które podkreślają charakter tej części i jego przeznaczenie. Ich twórczynią jest świetna graficzka Magda Czechowska, która zaprojektowała również wygląd zewnętrznych witryn.

Zaprojektowane przez nas stanowisko do manicure sprawdza się znakomicie, mogę ręczyć za to głową i…. dłońmi! W konću to mnie tu przyciągnęło : D. Jest odpowiedniej wysokości, więc osoby należące raczej do tych wyższych, nie będą miały problemu, żeby upchnąć pod spodem własne nogi, co często ma miejsce w takich przybytkach. Równie ważne jest odpowiednie oświetlenie stanowiska pracy i łatwy dostęp do wszystkich niezbędnych narzędzi dzięki podręcznym szufladkom. 

Kącik dla maluchów, czyli  kreatywna bawialnia dla najmłodszych, nawiązuje zarówno kolorystyką, jak i stylistyką, do reszty pomieszczeń. Wyposażony został we wszelkie czasoumilacze, żeby pociechy nie nudziły sie podczas oczekiwania i dały mamom czas na wybrane zabiegi. Dodatkowo podłoga w bawialni została wyłożona miękką, szarą wykładziną, bo dzieci wiadomo, najlepiej bawią się zawsze na podłodze. Jest też siedzisko-leżanka, które ze względu na swoją przypodłogową wysokość, jest bezpieczne dla najmłodszych, a my nie musimy się denerwować, że nasza latorośl spadnie i nabije sobie guza. Szerokie przeszklone drzwi dają swobodny wgląd do tego co robią najmłodsi i można je mieć ''na oku".

Warto też pomyśleć, już na etapie projektowania czy planowania wyposażenia, zarówno takich miejsc, jak i swoich własnych czterech kątów, o wyborze odpowiednich tkanin obiciowych do mebli tapicerowanych czy poduszek. Wyposażenie pokoi przeznaczonych dla dzieci często jest narażone na dotyk dużej ilości małych łapek, nierzadko oblepionych czymś słodkim lub klejącym, albo na niefrasobliwie rozlewane napitki wszelkie. Uniknąć się tego nie da, ale można spróbować oszczędzić sobie nerwów podczas czyszczenia kanapy. Razem z Beatą już dawno nauczyłyśmy się, żeby w przypadku potencjalnego zagrożenia dla ukochanych sprzętów, myśleć strategicznie i przewidzieć wszelkie niemożliwe zdarzenia, które niby nie mają prawa się wydarzyć, a jednak się dzieją. Czyli mówiąc krótko, dmuchamy na zimne! Najlepszym rozwiązaniem jest wybrać łatwe do czyszczenia tkaniny obiciowe, które oszczędzą nam stresu, bo zdecydowanie łatwiej i taniej kanapę wyczyścić, niż kupić nową. My natrafiłyśmy na tkaniny Toccare, które oprócz szerokiego wyboru kolorów i struktur, mają jeszcze jedną ważną cechę, a mianowicie niezwykle łatwo i szybko można je czyścić za pomocą…wody. Niechciane zabrudzenia spryskujemy wodą, przecieramy miękką ściereczką i pozostawiamy do wyschnięcia. Dzięki takim rozwiązaniom kanapa ma szansę przeżyć taki wypadek i nasza latorośl również : )

Na kobiece przyjemności w MAM wpadłam z jabłecznikiem domowej roboty, bo wszak nie tylko upiększać się tam przybyłam! Obiecałam pomoc przy dekorowaniu wnętrza, aby nadać mu świąteczną atmosferę, a wiadomo, że przy dobrej kawie i cieście praca idzie sprawniej. Warto też przed przystąpieniem do dzieła omówić plan działania, razem z Martą zabrałyśmy się więc, do jakże przyjemnego planowania : )

Właściciele lokali komercyjnych coraz chętniej i częściej dekorują je w świątecznym klimacie. Dobra i stylowa dekoracja nie musi być kosztowna, a umiar jest jak najbardziej wskazany. MAM jest świetnym przykładem jak prostymi środkami można uzyskać świetny efekt. Przewagą takich prostych wnętrz jest to, że niewiele trzeba, aby zyskały odświętny charakter, dodatki i elementy dekoracyjne są dobrze widoczne, bo nic nie odwraca od nich uwagi. Tu postawiłyśmy na naturalne drzewko świerkowe z lampkami, drobne stroiki oraz gwiazdy papierowe w czarnym kolorze, wyszło prosto, jakże scandi i efektownie. Mniej znaczy więcej, a i budżet rozsądny, czasem naprawdę niewiele trzeba, by zaakcentować świąteczną atmosferę.

Może i Wam uda się wygospodarować w przedświątecznej bieganinie chwilkę tylko dla siebie. Między ostatnimi prezentowymi łowami, a strojeniem domu… mała chwilka tylko dla nas, kiedy czas płynie wolniej, a umysł odpoczywa. Tego z całego serca Wam życzę, no i oczywiście udanych dekoratorskich decyzji! Nastrajajcie się świątecznie, bo w końcu ten miły okres nie trwa długo, korzystajmy!

 

asia real